ZDROWE RODZINY W POŁUDNIOWYM SUDANIE

MARY NATIE I SUSANNA PAUL Z KASIA OPOWIADAJĄ, JAK LATRYNY PRZYCZYNIŁY SIĘ DO ZMNIEJSZENIA WYDATKÓW NA LEKARSTWA I DAJĄ NADZIEJĘ, ŻE KOBIETY JUŻ NIGDY WIĘCEJ NIE BĘDĄ MUSIAŁY POCHOWAĆ DZIECKA, KTÓRE ZMARŁO Z POWODU BIEGUNKI.

Wszyscy w wiosce byli zachwyceni, kiedy dowiedzieli się, że to właśnie Kasia pokonała w konkursie dziewięć innych mieścin i w nagrodę wygrała urządzenia sanitarne. W tamtym czasie we wszystkich gospodarstwach domowych zamiast normalnych latryn znajdowały się jedynie dziury w ziemi. Dla Mary Natie, matki ośmiorga dzieci, oraz jej przyjaciółki Susanny Paul, która ma trójkę dzieci, uznanie wioski za Wolną od Defekacji na Wolnym Powietrzu (ODF, Open DefecationFree) wywołało również nadzieję, że nigdy już nie będą musiały grzebać niemowlęcia, które zmarło na biegunkę.

BRAK LEKARSTW I PIENIĘDZY, ABY DOTRZEĆ DO POMOCY

"Wymiotował, miał wodnistą biegunkę z krwią i nie miał siły z tym walczyć. Był bardzo słaby i w końcu zmarł", mówi Mary o swoim rocznym dziecku - Anthonym, które straciła trzy lata temu. Patrzyła, jak wije się bezradnie, podczas gdy lokalna klinika nie miała lekarstw, rodzina pieniędzy na opłacenie 45-minutowej jazdy do miasta. "Jeśli nie możesz sobie pozwolić na kurs motocyklem-taksówką tam i z powrotem, co kosztuje około 100 funtów południowosudańskich (SSP), czyli w przybliżeniu 30 dolarów, możesz stracić dziecko" - mówi Susanna.

WPŁYW OTWARTEJ DEFEKACJI

Susanna opowiada podobną historię o tym, jak musiała patrzeć na swojego synka o imieniu Kinaregu, kiedy stawał się coraz słabszy, gdyż nie mogła zatrzymać jego wymiotów i biegunki. "Przez trzy dni cierpiał, czwartego zmarł" - mówi. "Podejrzewam, że Anthony zachorował, ponieważ nie mieliśmy żadnych urządzeń sanitarnych. Za toaletę służyła nam pobliska roślinność/krzaki. Ponadto karmiłam dziecko bez uprzedniego umycia rąk - Na zewnątrz było bardzo dużo much, które siadając na różnych nieczystościach mogły z łatwością zakazić jedzenie Anthonego” - mówi Mary.

Zanim wieś wzięła udział w projekcie CATS w 2012 roku, Mary, podobnie jak wiele innych matek w Kasi, wydawała większość pieniędzy na lekarstwa dla swoich dzieci. Program CATS jest realizowany przez UNICEF w celu wyeliminowania załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na wolnym powietrzu. Projekt koncentruje się na społecznych i behawioralnych zmianach, dzięki którym społeczności odgrywają wiodącą rolę w zmianie sytuacji sanitarnej. To wszystko możliwe jest dzięki znaczącemu udziałowi firmy Unilever. "Nasz dzieci mogły dostać biegunki przy niezliczonej liczbie okazji. Zdarzało się, że do kliniki przychodziłam nawet cztery czy pięć razy w ciągu miesiąca, mówi Mary. Teraz nie marnujemy już na to pieniędzy, w zamian za to, możemy kupić sól, ubrania i wszystko, czego potrzebujemy".

SĄ PIENIĄDZE NA LEPSZE JEDZENIE

Susanna mówi, że oszczędności wydaje teraz na kupowanie swojej rodzinie „czegoś dobrego” do jedzenia – czyli mięsa, które jest dość drogie. Ceny tego typu produktów zaczynają się od 25 SSP (około 7 USD). To prawie tyle ile trzeba zapłacić za doustne sole nawadniające i leki przeciwbiegunkowe, w które Susanna musiała się regularnie zaopatrywać. Co więcej, jak sama zwraca uwagę, kupując mięso można się targować, natomiast przy zakupie lekarstw takiej opcji już nie ma. Dobre lekarstwa można dostać tylko w mieście, ale dotarcie tam często oznacza balansowanie na granicy życia i śmierci dla chorego. Dzięki wyeliminowaniu utraty czasu i pieniędzy mieszkańcom wiosek wiedzie się lepiej.

PRZYSZŁOŚĆ, W KTÓREJ WSZYSCY SĄ ZDROWSI

"Teraz więcej czasu możemy poświęcić uprawom. Jesteśmy już zdrowi, podobnie jak nasze dzieci, więc nie ma potrzeby zostawać w domu, by się nimi opiekować" - mówi Mary. Byłam bardzo smutna, kiedy dzieci chorowały, myślałam, że je stracę. Teraz i one rozumieją, ile dobrego przynosi korzystanie z latryn ". Kołysząc na kolanach swoje dziecko, które na zmianę ssie pierś i drzemie, Susanna śmieje się zaskoczona tym, że jej najmłodsze dziecko jest już takie duże. "To jest Naboro, ma już trzy miesiące, a jeszcze nigdy nie była chora. Tak to teraz jest".

JAK SOBIE RADZIMY

Nasze programy poprawy warunków sanitarnych objęły ponad milion osób. Poznaj niektóre z nich: Prawdziwe Historie


TOP